Coś o mnie

Cześć mam na imię Filip i mam 9 lat.

Na moim podwórku kręcimy film moim telefonem.To jest film o zombie ,którzy PRÓBUJĄ opanować świat. Niedługo ukażą się pierwsze części.

Będę tu umieszczał też rozdziały z książek.

Pierwsza część nazywa się Atak Krwi (wiem ,że głupia nazwa ale mój kolega to wymyślił, a ja nie mam lepszej).

http://skza.tumblr.com/ To mój blog boczny. Znajdziecie tam streszczenia moich książek!!! 🙂

Reklamy
Coś o mnie

Spis części

 1.Atak Krwi

Streszczenie:
Filip, Sambor i Alek wpadają w pułapkę ,z której próbuje ratować ich Joonas, jest z nimi jest Piotrek, który był powodem wpadnięcia w tą właśnie pułapkę. Jeden bohater zmienia się w zombie, a pozostali zbliżają się do pełnej niebezpieczeństw bazy.

Spis treści:
Rozdział 1. Wyprawa po Piotrka
Rozdział 2. Piotrek zostaje złapany
Rozdział 3. Pułapka
Rozdział 4. Ucieczka
Rozdział 5. Baza Zombie
Rozdział 6. Że jesteśmy to wiemy, ale gdzie?

2.Poszukiwania Brata

3.Wielki Zombie

4. Zombie powracają

5.Wejście Smoka

6.Więzień Curuciatusa

7.Świat Zombie

8.Wieża Zła

Spis części

Rozdział 1. Wyprawa po Piotrka

Władca zombie siedział w bazie zombie ,która znajdowała się w północnej części zakazanego Lasu. Generał Piotrek nie mógł się wiecznie ukrywać. Wiedział,że musi wypuścić oddziały, ale bał się ,że będzie miał duże straty. Po chwili krzyknął :

-wypuścić oddział C-3-15.

-Natychmiast!- dodał po chwili.

***

Filip był na granicy z krajem zombie. Obok niego stał Sambor. Przeszli kawałek dalej i wyjeli łopaty- żeby zacząć kopać duży dół . Kiedy już go wykopali włożyli tam dwie okrągłe rzeczy – miny.

– To powinno zadziałać- odezwał się Sambor -poważnie mówię!

-Okej okej! -odkrzykną Filip -wyluzuj. A potem wspólnie ruszyli do bazy Echo.

***

Oddziały zombie maszerowały ZoMbIeTeKą – dzielnicą Kraju zombie. Stały tam tam wysokie budynki w których mieszkały zwykłe zombie. Dowódca z „demolisherem” wyjął swój nadajnik .

Włączył go, a od razu rozległ się głos władcy zombie :

– Idziecie uwięzić Piotrka. Nie ma żadnych nawalanek chyba ,że oni was pierwsi zaatakują. Żadnych strzelanin!

-Dobrze! -wykrzyknął dowódca i przekazał tę wiadomość innym zombie.  Po chwili marszu wyszli na polane blisko granicy z krajem w którym mieszkali : Sambor, Filip, Joonas i Alek. Nagle rozległ się huk i pół oddziału wyleciało w powietrze ,a pod nimi kłębił się ogień. Jak wiecie, były to miny. Drugie pół oddziału rozbiegło się ,by znaleźć kapitana Piotrka.

***

– Piotrek! -wykrzyknął Filip – miny wybuchły!

– Juhu! – odpowiedział Piotrek – ale nie cieszmy się przed zachodem słońca,mogli się jeszcze uratować. Idę na zwiady.

-To zbyt niebezpieczne -odpowiedział spokojnie Sambor -nie idź tam.

-A jednak pójdę.

***

Grupka żołnierzy zombie szła południową częścią kraju przyjaciół.

Rozdział 1. Wyprawa po Piotrka

Rozdział 2. Piotrek zostaje złapany

Żołnierze zombie biegli ,bo widzieli sylwetke podobną do Piotrka. Wystrzelili harpuny i owiązali go. Piotrkowi udało się nadać słaby komunikat :

-Złapali mnie!

***

Alek stał przy pulpicie sterowniczym. Nagle usłyszał słaby komunikat :

-Zpali mne!

Cokolwiek to znaczyło ,pobiegł po przyjaciół i już byli w drodze przez piasek. Przedzierali się z trudem ,aż zobaczyli zombiaków. Oni też najwyraźniej zobaczyli ich ,bo wycelowali w nich Nerfy. Zanim zdążyli mrugnąć ,byli martwi.

-Dobrze nam poszło!

-A jak!

Zaczeli prawie biec w stronę zakrętu. Na spotkanie wyszło im jeszcze 6 zombie ,którzy ustawili

się  w trzech grupach niepokojąco zbliżających się do przyjaciół.

– Alek! Zajmij się tą grupą! -krzyknął Sambor, wskazując lewą grupę- a ja się zajmę tą po prawej!

– OK! A ja mam się zająć tą pośrodku?-odpowiedział im Filip

– Tak!

Zombie wycelowały w nich pistolety. Grupa Filipa oddała już pierwsze strzały. Filip zrobił dwa uniki i oddał strzał rakietą. Tymczasem Sambor strzelał bez przerwy w zombie robiły zadziwiające uniki. Wreszcie jeden został trafiony strzałą. Sambor skoncentrował się na tym trafionym. A drugi zombie korzystając z nieuwagi Sambora odwrócił się i zaczął biec. Rakieta Filipa rozsadziła jego i Alka zombie.

– Ktoś tam biegnie! – krzyknął Alek i oddał strzał.

Postać osunęła się na podłogę.

– Chodź Sambor! To zombie! Wiem bo to mój.

– OK!

Przeszli jeszcze kawałek i skręcili za zakręt. Był tam robot. Po kilku rakietach już nie miał głowy.

– Co z tym mamy zrobić? – zapytał Filip, wskazując na głowę robota.

– Tam jest jakiś portal – odpowiedział mu Alek.

Wsadzili tam głowę robota. Prądy, które trzymały Piotrka rozluźniły się i Piotrek z głośnym hukiem spadł na podłogę i natychmiast wstał.

– Dzięki – powiedział.

– Nie ma za co.

Przeszli kawałek i ucieszyli się, bo zobaczyli bazę echo. Nagle zza wielkich skał na piasku wyłonili się zombie.

Rozdział 2. Piotrek zostaje złapany

Rozdział 3. Pułapka

– To pułapka!- krzyknął Filip.

– Wiem odkrzyknął Alek.

Brakowało im tchu. Wszędzie leciały strzały. Powietrze rozdzierał świst. Przyjaciele ledwo unikali strzał ,bo grupy zombie nie odrywali palca od spustu. Nagle ,gdy zombie stworzyli wokół ich koło ,jedną grupę staranował pojazd w ,którym siedział … Joonas!

– Na ratunek!- krzyknął i wyładował cały magazynek. Prawie połowa zombie padła na ziemię ,a druga zaczęła coś mówić do krótkofalówek . Po długiej chwili walki, pojawiły się zielone sylwetki -zombie.

– To koniec! -powiedział Joonas.

– Jakbym tego nie wiedział! – odpowiedział mu Sambor.

– Wiem!!! -dostał olśnienia Joonas – to moja jedyna broń! -ciągnął dalej -zatruta strzałka!

Po czym wystrzelił niezwykle czerwoną strzałkę.

– Rozsadza wszystkie zombie w promieniu 3 km! -pochwalił się Joonas.

Strzałka szybowała w dowódce zombie.

***

Władca zombie odkrył właśnie ,że w strone jego dowódcy leciała zatruta strzałka. Potem, przerażony wypowiedział do komunikatora:

– Odsuń się na bok!!!!!!!!!!!!!!!

***

Dowódca zgodnie z rozkazem odsunął się na bok. Pech chciał ,żeby za nim stał Alek.,który osunął się z jękiem na ziemię. A później wstał i zamienił się w zombie.

Rozdział 3. Pułapka